BeRAW Krem orzechowy COCONUT

BeRAW Krem orzechowy COCONUT

Feel GOOD with FOOD – BE RAW

 

Zaczynamy test od motta przewodniego marki BeRAW, czyli marki Ewy Chodakowskiej. Zdecydowanie nie należę do grona jej wielbicielek (Ewy, nie marki), ale to nie znaczy, że z automatu skreślam jej produkty, bo czasami rzeczywiście zdarza mi się je kupować, choć do tej pory wybierałam chyba wyłącznie batony. Na ten moment w ofercie można znaleźć:

 

  • batony
  • ciasteczka Pro Biotic
  • orzechy w czekoladzie
  • kuleczki
  • smoothies
  • masła orzechowe

 

A masła do wyboru są cztery:

 

  • Smooth
  • Crunchy
  • Coffee
  • Coconut

 

Kusiła mnie kawa, wzięłam kokosa. Może i dobrze się stało, bo przynajmniej BeRAW krem orzechowy Coconut będę mogła sobie porównać do kremu orzechowo-kokosowego Naturavena, którego test pojawił się już na blogu.

 

Dostępność i cena

Stacjonarnie produkty BeRAW najłatwiej dostać w Rossmannie i BeRAW krem orzechowy kokosowy kupiłam właśnie tam. Niby są też dostępne w innych sklepach (np. Auchanie, Kauflandzie, Tesco czy Carrefourze), ale ja tam akurat kremów orzechowych nie widziałam, więc ze swojej strony polecam jednak Rossmann albo ewentualnie Internet. Online to masło zamówicie m.in. w sklepach: Pasaż EKOStyl (tu akurat na promocji), Bee i Sklep-Zdrowia.

 

Cena z Rossmanna: 9,99 zł. Na pierwszy rzut oka spoko, na drugi już nie, bo masa kremu to zaledwie 190 g, a za tę samą cenę można dostać masła orzechowe o wadze 450-500 g. Krem orzechowo kokosowy Naturavena był dwukrotnie tańszy (8,99 zł za 340 g)! Pogodziłam się już jednak z faktem, że w przypadku produktów BeRAW dodatkowo płacimy za samą panią Ewę, tak jak i ma to miejsce w produktach Anny Lewandowskiej.

 

Skład

BeRAW Krem orzechowy COCONUT - skład produktu

 

100% naturalny

Bez dodatku soli

Bez dodatku cukru

Bez oleju palmowego

 

Skład to: 85% orzechy arachidowe prażone i 15% wiórki kokosowe. Czyli jest OK i chyba niczego więcej nie trzeba tu dodawać. To akurat lubię w marce BeRAW, że jednak o składy to ona dba.

 

Wartości odżywcze

 

Wartość odżywczaw 100 g produktu
Wartość energetyczna594 kcal
Tłuszcz
w tym kwasy tłuszczowe nasycone
49 g
14 g
Węglowodany
w tym cukry
11 g
6 g
Błonnik9 g
Białko23 g
Sól0,01 g

 

Klasyka. Od „zwykłego” masła orzechowego ten krem różni się jedynie zawartością kwasów tłuszczowych nasyconych. Ma ich oczywiście trochę więcej. Wynika to z dodatku wiórek kokosowych, które same w sobie zawierają głównie tłuszcze nasycone.

 

Smak

BeRAW Krem orzechowy COCONUT na tle śniegu

 

W naturalnych masłach orzechowych olej może się oczywiście wytrącić. Jest to normalne, aczkolwiek niezbyt fajne, a tutaj ewidentnie do tego doszło i musiałam walczyć z dziesięć minut, by uzyskać względnie jednolitą konsystencję, a i tak do perfekcji nie doszłam. Raczej nie sugerujcie się też kolorem ze zdjęcia, bo jest on trochę przekłamany. W rzeczywistości BeRAW krem orzechowy ma mało ciekawy, szarawo-brązowy odcień.

 

Konsystencja bardzo mi się podoba. To coś pomiędzy sztucznymi masłami z Biedry/Lidla (gęstymi i ciężkimi) a tymi zupełnie naturalnymi, raczej mocno płynnymi. Zapach zbliżony do pasty Krukam. Bardzo fistaszkowy, ale tak już w tle czuć gdzieś tego kokosa. Mnie tam ponownie kojarzy się on z Krukam, jednak tym razem z pastą kokosową, niekoniecznie z wiórkami.

 

A smak? Smak to już ewidentne połączenie naturalnego masła orzechowego i pasty kokosowej Krukam. Czyli jest bardzo, ale to bardzo dobrze. Połączenie smaczne i udane. Krem jest nawet delikatnie słodki, ale nie na tyle, by był mdły. Niczego więcej nie oczekiwałam. I w sumie to już chyba niczego też nie mam do dodania. Krem orzechowy coconut Ewy Chodakowskiej jest po prostu bardzo smacznym kremem Ewy Chodakowskiej, duuuużo lepszym od kremu Naturavena.

 

MOJA OCENA:

Nie jest to nic nadzwyczajnego czy niespotykanego, ale też nie oczekiwałam po tym kremie nie wiadomo jakich cudów. Miał być dobry i jest dobry, więc spełnia oczekiwania. Czy kupię go ponownie? Szczerze to nie wiem. Może tak, może nie, ale na pewno spróbuję sobie jeszcze innych wersji kremów orzechowych BeRAW.

 

A tak mi się przypomniało, że lata temu napisałam nawet artykuł na temat tego, czy warto ćwiczyć z Ewą Chodakowską, więc jak macie chwilę i nie macie co z nią zrobić, to TUTAJ go znajdziecie. W tym momencie mi samej bardzo ciężko się to czyta, ale tak to już chyba jest, jak się wraca do swoich pierwszych opublikowanych w sieci treści.

 

Info o nowej recenzji zawsze znajdziecie na moim Instagramie!

 

Dodaj komentarz