Ciastko jaglane Żabka Cafe (pasta orzechowa + chia)

Ciastko jaglane Żabka Cafe (pasta orzechowa + chia)

Kiedyś chyba nawet pisałam o tym, że chciałabym spróbować miękkiego ciastka jaglanego Frank&Oli, które swego czasu było do kupienia w Lidlu i nagle z niego zniknęło. Na pocieszenie przetestowałam wtedy ciasteczka marchewkowe tej samej marki, a tu teraz spotkała mnie niespodzianka, bo się okazało, że najprawdopodobniej to samo ciastko kryje się pod inną nazwą. A chodzi mi o Ciastko Jaglane Żabka Cafe (z pastą orzechową i nasionami chia). Producent niby inny, ale skład no prawie że identyczny. Jeśli ktoś z Was wie, o co tu chodzi, to proszę serdecznie o informację, bo jestem naprawdę zaciekawiona.

 

Dostępność i cena

Czy Żabka Cafe to marka? Najprawdopodobniej tak. Ale już niezależnie od tego ciastko jaglane wyprodukowano dla Żabki, a to oznacza jedno – kupicie je tylko w Żabce. Wersja Frank&Oli teoretycznie mogłaby być dostępna też w innych sklepach, ale ja akurat nie mogłam jej nigdzie dostać, więc sama nie wiem, jak to z nią w końcu jest.

 

Cena za jedno Ciastko jaglane Żabka Cafe 50 g = 2,50 zł. Bardzo ok. Ogólnie uważam, że takie fit/zdrowe przekąski „na raz” (mówię o tych nieproteinowych) powinny kosztować maksymalnie 3 złote.

 

Skład

Ciastko jaglane Żabka Cafe (pasta orzechowa + chia) - skład i tabela wartości odżywczych

 

Z tyłu opakowania mamy piękne kuszące slogany:

 

  •  produkt bezglutenowy
  •  odpowiedni dla wegan
  •  bez dodatku cukrów, zawiera naturalnie występujące cukry
  •  wysoka zawartość błonnika pokarmowego

 

I choć takie slogany bywają mylące, w tych jest akurat sama prawda. Ciastko jaglane Żabka Cafe to pięć prostych i fajnych składników. Mamy w nim przede wszystkim płatki jaglane źródło węglowodanów złożonych, a przy tym bardzo fajne i do tego wegańskie źródło wielu witamin z grupy B (których weganom często brakuje) oraz źródło fosforu, żelaza, magnezu i miedzi. Pasta arachidowa, czyli mój absolutny ulubieniec, nie ma może jakichś specjalnych wartości odżywczych, bo same arachidy są jednymi z najmniej wartościowych orzechów, ale to właśnie dzięki niej tego typu słodycze zyskują znacznie ciekawszy smak i wyraźnie wyższą zawartość białka. Bo jednak bez arachidów tego białka byłoby tutaj naprawdę niewiele.

 

Następny jest błonnik z korzenia cykorii. To typ błonnika rozpuszczalnego w wodzie. Ma on zdolność do wchłaniania wody i dlatego w produktach spożywczych odgrywa rolę zagęstnika, ale wpływa też oczywiście na organizm, bo oprócz tego, że poprawia perystaltykę jelit, to może stać się także ochroną dla układu pokarmowego, spowolnić tempo trawienia węglowodanów i innych makroskładników oraz np. obniżyć ‚poposiłkowy’ poziom glukozy we krwi. Same plusy. A kolejny zastrzyk błonnika zapewniają nasiona szałwii hiszpańskiej, zwane nasionami CHIA. Produkt dobry, ale przede wszystkim BARDZO MODNY (ostatnio występuje prawie wszędzie). Nie mam nic do nasion chia, bo są one zdrowe, jednakże warto zdawać sobie sprawę z tego, że nasze zwykłe polskie siemię lniane jest od nich pod wieloma względami lepsze. Zawiera chociażby więcej fitoestrogenów i tak ważnych kwasów tłuszczowych omega-3. No ale nasiona chia są na topie. A z modą nie wygrasz.

 

Wartości odżywcze

Tak się trochę podśmiewam, ale skład jak najbardziej na plus i makro też niczego sobie. Na jedno ciastko przypada: 12 g tłuszczu, 13 g węgli, 8 g białka i aż 12 g błonnika. Tłuszczów nasyconych znikoma ilość, cukru też znośna dawka, bo wychodzi tu trochę więcej niż pół łyżeczki na ciastko. No i ta dawka białka naprawdę mnie zadowala. Mimo iż nie jest to produkt proteinowy, to jednak udało się zawrzeć w nim trochę protein. Bardzo, bardzo fajnie.

 

Smak

Ciastko jaglane Żabka Cafe - wygląd produktu

 

Tak się ostatnio zorientowałam, że gdy produkt ma spoko skład, to raczej się nie zdarza, by w ogóle mi nie smakował. No i tu niespodzianki też nie ma. Ciastko jaglane Żabka Cafe jest BARDZO BARDZO DOBRE.

 

Po raz kolejny trafiam na produkt, który swoim smakiem od razu przypomina mi cukierki Irysy – podobnie jak baton Sztanga i baton Bombus. I dobrze. Strukturę ma inną, ale smak jest w tym samym stylu. Taki keksowo-krówkowy, mimo iż w składzie nie ma ani toffi, ani bakalii (pewnie to zasługa nasion chia). Ogólnie jest naprawdę bardzo dobrze. W składzie totalny brak cukru, a tu jednak jest całkiem słodko, choć też bez przegięć. Konsystencja to też taki misz-masz – lekko krucha, ale jednak trochę się ciągnie, choć jeszcze większym jej plusem jest… wilgotność. Nie mam pojęcia, jakim cudem udało się uzyskać ten efekt, ale ciastko jest cały czas lekko wilgotne i absolutnie nie suche. A nasiona chia tylko dopełniają tę całość, bo świetnie się tu komponują, czasem sobie chrupiąc. Na sto procent wrócę jeszcze do tego ciastka. Niczego bym w nim nie zmieniała.

 

MOJA OCENA:

bicepsbicepsbicepsbicepsbicepsbiceps

Jak już pisałam, zmieniłam sobie sama zasady wystawiania ocen i teraz, gdy produkt we wszystkim jest ok, od razu otrzymuje maksymalną notę. No a ciastko jaglane z Żabki we wszystkich aspektach mnie zadowala. Idealne na szybką przekąskę czy jako deser do posiłku.

Dodaj komentarz