Krem orzechowy PROTEIN, Vitanella (wanilia)

Nowość-nienowość z Biedronki, czyli krem orzechowy PROTEIN 31% o smaku wanilii. O co kaman? Ano o nieokreśloną dostępność produktu, który bez przerwy pojawia się i znika – czasem nawet może nie występować w gazetce, a tu jednak na półkach jest. Smak idealnie mi pasuje, bo choć przetestowałam już w swoim życiu masę kremów orzechowych, to akurat żadnego waniliowego. A jak chcecie zobaczyć inne ciekawe smakowe masła z orzeszków ziemnych, to przy okazji zapraszam do poprzednich recenzji:

 

 

Dostępność i cena

Vitanella to oczywiście marka biedronkowska. Krem orzechowy PROTEIN wanilia kupicie więc tylko w Biedronce. I to nie zawsze. Wydaje mi się, że w każdej Biedronce pojawia się on po prostu od czasu do czasu w ofertach specjalnych. Szukajcie go na półkach z nowościami/promocjami/końcówkami serii.

 

Masa netto: 350 g. Cena: 9,99 zł. Nie ma na co narzekać. Aż z ciekawości sprawdziłam sobie ceny wszystkich kremów, które podlinkowałam wam we wstępie, no i się okazało, że póki co Vitanella krem orzechowy jest z nich wszystkich NAJTAŃSZY. Jednak co Biedra to Biedra.

 

Skład

Krem orzechowy PROTEIN Vitanella (wanilia) - skład i tabela wartości odżywczych

 

√ 21 % BIAŁKA (ŹRÓDŁO BIAŁKA)

√ BEZ DODATKU CUKRU

√ BEZ OLEJU PALMOWEGO

 

Czy może być coś lepszego od kremu orzechowego, który jest jednocześnie kremem proteinowym? Osobiście uwielbiam takie kremy, zwłaszcza gdy mają dobre składy. Tak przeważnie jest i propozycja Vitanelli na szczęście nie jest tu wyjątkiem. W jej składzie nie ma żadnych niepotrzebnych substancji, cukru, dodatkowego oleju czy czegokolwiek, co byłoby tam zbędne. A masła orzechowe warto w ogóle jeść – to wartościowe i zdrowe uzupełnienie diety, co udowodniono już w sporej ilości badań naukowych (jak się okazuje, nie ma co się bać nawet tych demonizowanych orzeszków ziemnych, bo nie są one źródłem wyłącznie nasyconych kwasów tłuszczowych). Czyste masła już same w sobie mają sporo białka (ok. 25 g / 100 g), ale dodatek koncentratu WPC zawsze tę ilość delikatnie podwyższa. Dzięki niemu krem proteinowy Vitanella będzie jeszcze lepszym źródłem protein, zwłaszcza na diecie wegetariańskiej.

 

Wartości odżywcze

W 100 g proteinowego waniliowego kremu znajdziecie: 577 kcal, 45 g tłuszczu, 8,9 g węglowodanów i 31 g białka. Na porcję 25 g (czubata duża łycha) daje to: 144 kcal, 11,3 g tłuszczu, 2,2 g węglowodanów i 7,8 g białka. Całkiem sympatycznie. A jako że ostatnio mam fazę na porównywanie do siebie wartości odżywczych różnych produktów, to i tym razem zaproponuję wam coś takiego. Zobaczymy, jak krem orzechowy PROTEIN wypada w zestawieniu z masłem orzechowym PROTEIN marki Go On o smaku słonego karmelu. Makro podaję na 100 g produktu.

 

Vitanella PROTEIN (wanilia) vs Go On PROTEIN (słony karmel)

Wartość odżywcza w 100 gKrem Vitanella PROTEIN (wanilia)Masło Go On PROTEIN (słony karmel)
Wartość energetyczna577 kcal582 kcal
Tłuszcz45 g42 g
w tym kwasy tłuszczowe nasycone5,9 g5,7 g
Węglowodany8,9 g17 g
w tym cukry3,8 g6,1 g
Błonnik11 g6,6 g
Białko 31 g33 g
Sól0,45 g0,46 g

 

No i wpadłam w konsternację. Jak się okazuje, oba kremy mają IDENTYCZNE SKŁADY, a tu jednak ich makro identyczne nie jest. Wręcz przeciwnie. Mamy tu sporą różnicę na poziomie węglowodanów, cukru i błonnika. Dlaczego? Jak przypuszczam, będzie to wynikać z zastosowania innego koncentratu (niektóre odżywki mają więcej cukru, inne mniej), ewentualnie – choć w to jakoś nie chce mi się wierzyć – z użycia jakichś konkretnych orzechów, bo w zależności od pochodzenia mogą pojawiać się między nimi pewne drobne różnice na poziomie wartości odżywczych. Albo gdzieś tu wkradł się komuś błąd.

 

Zakładając jednak, że wartości są prawdziwe, dla mnie Vitanella wygrywa. Ma co prawda ciut mniej białka, ale za to prawie dwukrotnie mniej węglowodanów i cukru, a prócz tego – prawie dwa razy więcej błonnika!

 

Smak

Krem proteinowy Vitanella

 

Pachnie przepięknie. Może niewaniliowo, ale mocno orzechowo i jest to zapach świeżych naturalnych arachidów. Do konsystencji też przyczepić się nie można. Jest ona półpłynna, półzbita. To znaczy ani nie płynna, ani nie w pełni zbita – coś pomiędzy. Krem na pewno dobrze sprawdzi się na waflach, kanapkach etc., bo absolutnie nie powinien z nich spływać. Ale np. w owsiance doda jakiegoś smaku i doskonale zastąpi odżywkę białkową, zwłaszcza jeśli rozpuścicie go w jeszcze gorących płatkach owsianych.

 

Smak cudowny. Jest słodko, ale jest też trochę słono, wanilia natomiast gdzieś przebija się w tle i fantastycznie towarzyszy głównej orzechowej nucie. Jestem prawie pewna, że odpowiada to smakowi Go On Protein i naprawdę nie jestem w stanie powiedzieć, czym te dwa kremy mogą się od siebie różnić. Przeszkadzać mogą tu wyłącznie drobne kryształki, prawdopodobnie ksylitolu, przez które konsystencja nie jest idealnie gładka. Mi to nie przeszkadza, a wręcz jest plusem. Teraz tak patrzę, że to samo pisałam o Go On. Ewidentnie coś tu jest na rzeczy.

 

Jednego jestem pewna – wątpię, by komukolwiek ten krem mógł nie posmakować. Mi smakuje i to BARDZO. Ale chyba muszę się już opanować z kupowaniem smakowych kremów, bo one i tak nie są w stanie przetrwać u mnie dłużej niż jednego tygodnia.

 

MOJA OCENA:

Tutaj po prostu wszystko się zgadza – skład, możliwość kupna w Biedronce, makro i oczywiście smak. Chyba nawet ośmielę się powiedzieć, że biorąc te wszystkie własności pod uwagę, jest to jeden z najlepszych smakowych kremów proteinowych na rynku. Biercie w ciemno!

 

Info o nowej recenzji zawsze znajdziecie na moim Instagramie!

 

7 myśli na temat “Krem orzechowy PROTEIN, Vitanella (wanilia)

  1. cos mi wyucinalo komentarz :/ po ”kocham fistaszki” było jeszcze, ze bede namierzac i dam znac czy i mnie zauroczyl 😀 no a w PS j.w, ze 25gr na 1 kg to by byly sladowe ilosci 😀

  2. No więc: dziś dopadlam ten krem, przypadkowo, i jak sie pozniej okazalo- w jedynej na 16 Biedr w moim mieście 😀 Kurde cudo, dałam do przechowania kumplowi ale nie obiecał, że wytrzyma i nie wyje. Powiedziałam, że jak go zeżre beze mnie to może zapomnieć o przyjaźni hahah xD a serio..na kanapce, na waflu, i jeszcze zrobiłam platki ryzowe z czekoladą i polalam tym kremem któy z miejsca zrobił się sosem 😀 WYPAS. Będę kupować w ciemno każdy tego typu produkt, ktory zrecenzujesz. Mamy identyczny smakowy gust na takie twory,=.

    1. Ooooo no to rzeczywiście! Ja też jestem totalnie zakochana, najlepiej kupić od razu kilka opakowań, bo one jednak najprawdopodobniej znów znikną na długi czas z Biedronek. A role mogą się też odwrócić. Skoro gust mamy podobny, też możesz mi coś polecić 🙂

      1. Dobra rada, pojadę jutro może jeszcze będą w tej Biedrze.. A co do poleceń: najlepsza odżywka bałkowa ever jaką jadłam to booster od treca, kokos i marcepan-czekolada- nie ma lepiej odwzorowanych smaków. Ostatnio ostrovit mocno poprawił jakość i smak, kokosowa, orzechowa, ciasteczko- wymiatają, w tej kolejności- na allegro kupisz za niecałe 3 dyszki. Z syropów zero nie trafilam na ANI JEDEN smaczny, generalnie unikaj, ja się wielokrotnie dawałam nabrac, ale im bardziej kusi reklama i piękne smakowicie wygladajace fotki- tym gorszy.Batony proteinowe: najgorsze ever: activlabs, najlepsze jak dla mnie matrixy i gladiatory 😀 To tak na szybca, jak mi przyjdzie cos do glowy to bede pisac! <3

        1. No z tymi sosami to całkowicie się zgadzam. Dzięki za wszystkie polecenia. Zanotuję i akurat odżywki na pewno kiedyś sprawdzę, bo dawno nie kupowałam niczego z tej kategorii.

Dodaj komentarz