Lays taste of Mediterranean (solone)

Niedziele spędziłam totalnie leniwie. Telewizor chodził na zmianę z komputerem, więc do takich okoliczności idealnie pasowały przeróżne niezdrowe rzeczy, a w tym oczywiście i chipsy. Zwykle wybieram te prosto z pieca (albo zwykłe!), ale myślę, że czymś znacznie ciekawszym (bo jeszcze nie do końca znanym) są Lays taste of Mediterranean, czyli chipsy na oliwie z oliwek. Smak to klasyka – sól, ale są jeszcze dwa do wyboru: pieprz i jakieś tam zioła.

 

Dostępność i cena

Lays taste of Mediterranean nie są jakąś nowością. Na polskim rynku pojawiły się bodajże kilka miesięcy temu, ale niestety wciąż trudno je dostać. Widziałam je wyłącznie w Tesco, Auchanie i E.Leclercu, ponoć są też w Selgrosie i Carrefourze, ale w żadnym z tych miejsc nie natknęłam się na wszystkie smaki. Zależało mi na soli, także wędrowałam po różnych punktach i ostatecznie dorwałam ją w E.Leclercu. Swoją drogą znalazłam w nim również batona Go On Nutrition w trzecim, czekoladowym smaku (dla zainteresowanych – przypomina nesquika i jest równie smaczny jak pozostałe warianty).

 

Cena dość wysoka, ale wcale mnie to nie dziwi. Za 100-gramową paczkę zapłaciłam 6,49 zł. Na kilogram daje nam to 64,90 zł, podczas gdy cena średniej paczki Laysów solonych (140 g) wynosi w okolicy 5 zł, czyli już tylko 36 zł za kilo. Aż dwa razy mniej! W sumie to nie sądziłam, że różnica będzie aż tak duża, ale z drugiej strony sam E.Leclerc jest drogim sklepem. Wydaje mi się, że w takim Tesco czy Auchanie chipsy byłyby ciut tańsze. Polecam sprawdzić.

 

Skład

Chipsy Lays taste of Mediterranean (solone) - skład

 

Lays taste of Mediterranean zawierają jedynie 3 składniki: ziemniaki, oliwę z oliwek (35%) i sól. W końcu bez oleju palmowego! Nie doszukałam się informacji, czy chipsy były smażone czy pieczone, więc jeśli zostały niewłaściwie przygotowane, to niestety z oliwy z oliwek mogły wytrącić się szkodliwe związki. Zawsze to jednak lepsza opcja od zwykłych Laysów, choć wydaje mi się, że i te zmieniły ostatnio swój skład. Wcześniej występował w nich tłuszcz palmowy, ale gdy kupowałam je ostatnio, to dostrzegłam, że na jego miejscu pojawił się olej rzepakowy. Tak mi się przynajmniej wydaje. Jeśli się mylę, to mnie poprawcie.

 

To, co zdrowsze, nie zawsze jest jednak niskokaloryczne. A często jest wręcz odwrotnie. W 100 g Lays taste of Mediterranean (cała paczka) mamy 542 kcal, podczas gdy w zwykłych Laysach tych kalorii jest ciut mniej, bo 526 / 100 g. Makro w 100 g rozkłada się następująco: tłuszcz 33 g, kwasy nasycone 4,4 g, węglowodany 49 g, cukry 0,9 g, błonnik 4,4 g, białko 6,1 g i sól 1,3 g.

 

A teraz przejdziemy do najlepszego. Gdy porównałam wartość odżywczą Laysów na oliwie z oliwek z makro zwykłych Laysów, wyszło na to, że te drugie są… zdrowsze? Mają mniej soli, mniej cukru i mniej kwasów nasyconych. Jeżeli więc rzeczywiście producent usunął z nich olej palmowy, to chyba bardziej opłaca się kupować te zwykłe. No masakra.

 

Smak

Lays taste of Mediterranean (solone) - wygląd chipsów

 

Jak możecie zobaczyć, Laysy oliwa z oliwek są baaardzo cienkie. Wręcz przezroczyste. Przez to nie chrupią aż tak bardzo, co nie oznacza, że wcale – bo trochę jednak chrupią. Nie jest to jednak taki prawdziwy mięsisty chips i niektórym może to przeszkadzać. Mi nie przeszkadza. A jak wypada sam smak?

 

Jak zwykle jeszcze przed testem poczytałam sobie opinie na temat chipsików i w większości przypadków były one negatywne. Trochę mnie to dziwi. Jak dla mnie bardzo mocno przypominają one zwykłe Lays’y solone, tyle że lekko zwietrzałe, jakby otwarta paczka poleżała w szafce kilka godzin (na pewno wiecie, o czym mówię). Ale ogólnie rzecz biorąc, nie jest źle. Ciut gorzej robi się później, bo choć na początku tłuszcz był nieznacznie wyczuwalny, to po kilkunastu chipsach wreszcie dochodzi do głosu oliwa z oliwek. Osobiście nie jestem jej wielką fanką, więc trochę mi to przeszkadza. Ale dalej uważam, że chipsy są smaczne. Na pewno nie nazwałabym ich obrzydliwymi, a i z takimi opiniami się spotkałam.

 

Dostrzegam jeszcze jedną różnicę. Wydaje mi się, że te Laysy są bardziej słone od klasyków. Sól kocham, więc dzięki temu trochę plusują, ale z drugiej strony robią się jeszcze bardziej niezdrowe. Miałam też okazję próbować ich w wersji z pieprzem, jednak tamtych kompletnie już nie polecam. Pieprz to dziwny smak dla chipsów. Zdecydowanie za dziwny.

 

MOJA OCENA:

Za sam smak spokojnie mogłabym dać czwórkę z plusem, ale oceniamy całość, a nowe Lays’y zawiodły mnie na wielu innych płaszczyznach. Są drogie. Mniej chrupkie. Bardziej kaloryczne od zwykłych. A co najsmutniejsze – rozkład makro wypada w nich gorzej niżeli w „niezdrowych” Laysach. Czy jest zatem sens je kupować? No moim zdaniem nie ma żadnego. Taki trochę pic na wodę. Raczej już do nich nie wrócę.

2 myśli na temat “Lays taste of Mediterranean (solone)

    1. Ja wiem, ale skoro już robią taki produkt (który z założenia ma być zdrowszy), to przydałoby się, żeby to makro wyglądało lepiej. Smak jest całkiem niezły, jednak zwykłe Laysy zdecydowanie wygrywają w tym starciu. Więc nie warto szukać, nie warto 🙂

Dodaj komentarz