Masło biała czekolada & kokos, KFD

Masło biała czekolada & kokos, KFD

Dzisiaj recenzja czegoś, na co czaiłam się od jakiegoś czasu – a jest to masło biała czekolada kokos KFD. Jakoś zawsze szkoda mi było na nie kasy, ale wiedziałam, że prędzej czy później i tak je kupię. Zwłaszcza, że markę KFD bardzo lubię i uznaję za „bezpieczny” wybór – w recenzji masła orzechowego KFD wypadła niemalże idealnie.

 

Dostępność i cena

Masło biała czekolada kokos KFD możecie zamówić przez Internet (w sklepie Guiltfree i na stronie KFD) albo udać się po nie do jednego z punktów KFD, które są już w siedmiu większych miastach. Ja akurat mogłam kupić je stacjonarnie. Gdyby ktoś był z Wrocławia, to sklepik KFD jest w Arkadach 😉

 

Można się było spodziewać, że cena nie będzie niska. No i nie jest. Za masło o gramaturze 1000 g zapłaciłam całe 40 zł i to stacjonarnie. W sklepach internetowych jest trochę droższe, a do tego trzeba jeszcze doliczyć koszt dostawy. Mimo wszystko całkowicie to rozumiem. Nie jest to standardowy produkt, a i nie wyjada się go łyżkami (albo przynajmniej nie powinno się tego robić), także czasem zaszaleć można. Tak zamiast pizzy.

 

Skład

Masło biała czekolada & kokos, KFD - skład produktu

 

Niby składników nie ma wiele, ale jeden z nich może wzbudzać spore wątpliwości. Pierwszego, czyli białka WPC, raczej nie muszę już przedstawiać – jest ok,  ale już drugi nie jest tak oczywisty. Chodzi mi o olej kokosowy, na który jeszcze kilka lat temu panowała ogromna moda i wszyscy uznawali go za najzdrowszy tłuszcz na świecie, po czym został on mocno zlinczowany w środowisku dietetycznym. A jak to z nim jest naprawdę? Jeść czy nie jeść?

 

Jeszcze do niedawna uważano, że ze względu na specyficzną budowę olej kokosowy może działać tak jak tłuszcze MCT, które bardzo szybko są wchłaniane do wątroby i mogą zostać błyskawicznie przekształcone w energię. To wydajny proces, ale niestety olej kokosowy znacząco różni się od tłuszczy MCT i nie działa tak efektywnie jak one. W głównej mierze składa się z nasyconych kwasów tłuszczowych (w ok. 99%), przez co podnosi poziom cholesterolu we krwi (HDL i LDL). A czy to źle? Informacje interpretuje się różnorako. Ostatnio powstaje coraz więcej badań, które potwierdzają, że wysoki poziom cholesterolu w pewnych przypadkach może być nawet korzystny dla zdrowia. Ja niczego nie potwierdzam, ani niczemu nie zaprzeczam. Sama jeszcze nie wiem, po której stronie stoję, dlatego póki co nie uważam oleju kokosowego za coś tragicznie złego, ale też nie radziłabym go spożywać w olbrzymich ilościach. Umiar zawsze wskazany.

 

Pozostałe składniki są już akceptowalne. Oczywiście nie jest to nic super zdrowego i wartościowego, ale jak na gotowe masło, odgrywające rolę takiej zdrowszej Nutelli, wypada to całkiem nieźle.

 

Wartości odżywcze

Bez dwóch zdań nie jest to produkt dobry na redukcję. W 100 g zawiera aż 596 kcal, czyli więcej niż niejedno masło orzechowe (także i to z KFD). A cały rozkład makro na 100 g wygląda tak:

 

  • 596 kcal
  • 44 g tłuszczu
  • 30 g kwasów tłuszczowych nasyconych
  • 23 g węglowodanów
  • 7,1 g cukru
  • 28 g białka
  • 0,17 g soli

 

Dobrze przynajmniej, że białka jest tu sporo – tak jak i kalorii więcej niż w przeciętnym maśle orzechowym. Nic w tym jednak dziwnego, skoro masło kokosowe KFD składa się głównie z odżywki białkowej. Jak dla mnie makro jest bardzo OK. A zwłaszcza NA MASIE!!!

 

Smak

Masło biała czekolada & kokos, KFD na omlecie

 

Masło kokosowe KFD mam już od jakiegoś miesiąca i w tym czasie zdążyłam już zużyć prawie całe opakowanie… Ledwo dotrwało do testu. Ale niech Was to nie zmyli, bo nasze pierwsze spotkanie nie było wcale kolorowe. Miała wobec niego duuuuże oczekiwania – może nawet za duże, bo pierwsza łyżka okazała się sporym rozczarowaniem.

 

Spodziewałam się silnego uderzenia kokosa, a tu natknęłam się na zwykłą odżywkę białkową pod postacią pasty. W smaku przypominało to dosłownie środkową część większości batonów proteinowych, dlatego pierwsze wrażenie było rozczarowujące, ale jakoś tak wyszło, że szybko zdążyłam się przekonać do tego smaku. Skończyło się na tym, że teraz jestem od niego uzależniona. Dodaję je dosłownie do wszystkiego. Z uwagi na dość twardą konsystencję najlepiej sprawdza się w posiłkach ciepłych – na omletach i w owsiankach – bo pięknie się na nich rozpuszcza, ale uwielbiam jeść je także na zwykłych kanapkach i waflach ryżowych albo wyjadać prosto z pudełka. W sumie to teraz korzystam z niego codziennie. A gdy już to opakowanie wykończę, pewnie polecę od razu po kolejne.

 

Powiem Wam jeszcze, że to masło nareszcie pociągnęło mój okres masowy do przodu. Od paru miesięcy nieudolnie próbuję przytyć, a odkąd je mam, waga w końcu poszła w górę, bo gdy nie mam ochoty nic jeść, po prostu wciągam parę łyżek masła i tak dobijam kalorie. Na redukcji niekoniecznie będzie więc dobrym wyborem. Ale na masie jak najbardziej!

 

MOJA OCENA:

Z bólem serca odejmuję jednego bicepsa, ale jednak masło nie jest produktem bez wad. Jeśli jednak lubicie batony proteinowe, powinniście być z niego zadowoleni. Spróbować na pewno warto.

2 myśli na temat “Masło biała czekolada & kokos, KFD

Dodaj komentarz