Müller Riso Protein - ryż proteinowy o smaku czekoladowym

Riso Protein, Müller (czekoladowy)

Już po raz drugi moją inspiracją była Cukrowa Drwalowa. W ostatnim czasie na jej blogu pojawiła się cała seria recenzji przeróżnych ryżów na mleku i właśnie wtedy uświadomiłam sobie, jak dawno ich już nie jadłam, a w dzieciństwie były to jedne z moich ulubionych deserów. Ale oczywiście nie będziemy testować zwykłej wersji tego produktu, a Riso Protein firmy Muller – czyli ryż proteinowy o smaku czekoladowym. NARESZCIE! Bo odkąd mam go w lodówce, codziennie walczę z samą sobą, byleby go tylko nie otworzyć.

 

Dostępność i cena

Riso Protein kupiłam w Kauflandzie. Odkąd otworzyli mi ten sklep dosłownie na 5 min. drogi od mojego mieszkania, zaglądam do niego dosłownie co drugi dzień i za każdym razem odkrywam ogrom inspirujących produktów do testów – oferta jest naprawdę bogata pod względem proteinowych wyrobów (zwłaszcza tych z lodówki), dlatego polecam zaglądać i sprawdzać! Gotowy ryż w tej wersji dostaniecie też m.in. w: E.Leclercu, Tesco, Piotrze i Pawle i Auchanie.

 

Uważam natomiast, że cena mogłaby być ciut niższa. Klasyczne Riso kosztuje w Kauflandzie 1,89 zł. To proteinowe – 2,99 zł. No trzeba przyznać, że producenci nieźle wykorzystują ten cały szał na białkowe wyroby. Dodajemy trochę protein i już możemy podwyższyć cenę o 60%. Czysty biznes! Szkoda tylko, że dla jednej strony.

 

Skład

Müller Riso Protein (czekolada) - skład i tabela wartości odżywczych

 

Skład byłby naprawdę spoko, gdyby nie jeden nieszczęsny składnik. Jak zwykle mówię tu o cukrze, który występuje i w samej masie, i w czekoladzie w proszku. W ostatecznym rozrachunku mamy go aż 23 g w całym opakowaniu, czyli niecałe 5 łyżeczek – a to już naprawdę spora ilość. Pozostałe składniki są już w porządku. Wiadomo – nic specjalnie wartościowego, ale takie produkty mają nas po prostu ratować w skrajnych sytuacjach nagłego głodu, ewentualnie podwyższać ilość białka w diecie. Witamin czy minerałów raczej w nich nie uświadczymy. Nie taki jest ich cel i nie tego od nich oczekuję.

 

Oczekuję jednak, że w Riso Protein to proteiny będą górować nad innymi makroskładnikami, a niestety tak się nie dzieje. W całym opakowaniu mamy zaledwie 12 g białka, czyli nawet mniej niżeli w dwóch średnich jajkach! Gwoli przypomnienia – w wysokobiałkowym serku wiejskim o tej samej gramaturze tego białka było ponad dwukrotnie więcej (28 g). Reszta to praktycznie same węgle (35 g) i odrobina tłuszczu (5 g).

 

Pod względem dietetycznym też nie wygląda to najlepiej. Riso Protein ma nawet więcej kalorii od swojego zwykłego odpowiednika o tym samym, czekoladowym smaku! 234 kcal w stosunku do 220 kcal z klasycznego wariantu. Różnica niewielka, ale tak się zastanawiam, do kogo w ogóle kierowany jest ten produkt. Bo ani nie jest to dobra opcja na diecie, ani wartościowa przekąska po treningu.  Ewentualnie sprawdziłby się jako smakowy dodatek do posiłku, taki mini deserek, ale w takim razie równie dobrze można by było sięgnąć po tańsze, zwykłe Riso. Bo po co przepłacać? Dla tych dodatkowych kilku gramów białka? Moim zdaniem to trochę mija się z celem.

 

Smak

Müller Riso Protein (czekolada) - wygląd produktu

 

Doczekałam się momentu, w którym w końcu mogę napisać coś dobrego. Nie pamiętam już, jak smakuje „zwykłe” Riso, ale jeśli jeszcze lepiej niż to, to nie dziwię się, że tak je uwielbiałam!

 

Ale po kolei – warstwa biała (a raczej żółtawa) jest tak delikatna i przyjemna, że z chęcią zjadłabym całe opakowanie wypełnione tylko i wyłącznie nią. Nie ma intensywnego smaku. To taka lekka chmurka o mlecznym posmaku. Głównym jej punktem jest oczywiście ryż, który przygotowano wręcz idealnie – jest miękki, ale też jeszcze na tyle zbity, by nie tworzyć z Riso papkowatej mamałygi. Przeszkadza mi jedynie mocno dający o sobie znać posmak czegoś proszkowatego. Tak jakby nie do końca dobrze to wszystko zmiksowano. Ale pewnie jak zawsze wina leży po stronie dodatkowego białka.

 

Czekolada smakuje natomiast bardzo podobnie do tej z Monte. Jest taka słodko-gorzka. Deserowo-mleczna. Trochę słodka, ale jednocześnie ciut gorzkawa – w żadnym wypadku nie mdła! Naprawdę fajnie łączy się z ryżem, trochę go nawet ożywiając. Nie jest to jakieś zaskakujące, niesamowite połączenie, ale jako przekąska – ideolo. Smak nie jest jednak na tyle ścinający z nóg, bym sięgnęła po Riso Protein ponownie. Chyba wolę jednak kupić to zwykłe i zapić białkiem w prochu. Wyjdzie na to samo, a smaczniej.

 

MOJA OCENA:

Samym smakiem Riso Protein wzbiłoby się na wyższą pozycję, ale specjalnie zaniżyłam mu notę, bo czuję się trochę oszukana. Gdy wybieram wariant proteinowy, to logiczne chyba, że zależy mi głównie na białku. Na miejscu producenta dodałabym go więcej nawet kosztem utraty smaku. Bo w tym momencie Riso Protein jest takim produktem celującym do nikogo – ani do osób odchudzających się, ani do tych trenujących, ani do tych, które chcą po prostu zjeść coś smacznego na szybko.

2 myśli na temat “Riso Protein, Müller (czekoladowy)

  1. Dla mnie smaczne, ale chyba trochę mniej słodkie niż klasyk. I ma taką dziwną, proszkowatą konsystencję. Nie ma co, lepiej zjeść klasyka, a białko uzupełnic chociażby serkiem wiejskim 😀

    1. Ta konsystencja ewidentnie jest jakaś dziwna, w sumie pierwszy raz się z takim czymś spotykam. A dziwne to tym bardziej, że białka nie dali za wiele, więc proszek nie powinien być specjalnie wyczuwalny. No i gdzie tu logika? 😀

Dodaj komentarz