Pasta migdałowa Planta - Almond Butter

Pasta migdałowa Planta

Ostatnia recenzja masła orzechowego wypadła kiepsko, bo ku mojemu zdziwieniu pasta z nerkowców okazała się słaba w smaku, ale na szczęście jakoś ją wykończyłam i w końcu mogę sięgnąć po kolejny wariant. A nie poddaję się i wciąż szukam alternatywy dla fistaszków. Dziś pasta migdałowa Planta. Liczę na nią bardzo.

 

Dostępność i cena

Pastę migdałową kupiłam w Rossmannie, który już od dawna jest dla mnie niekończącym się źródłem inspiracji do testów – gdy nie wiem, co ocenić, to idę do Rossmanna. Jeszcze do niedawna można też było zamówić ją na stronie Planty, ale teraz wyskakuje mi info, że „sklep plantafood.pl” jest nieczynny do odwołania. Także zostaje tylko Rossmann. O ile wciąż są tam te pasty, bo kupowałam ją ze dwa tygodnie temu.

 

Masa: 180 g. Cena: 21,99 zł. Wychodzi 120 zł za 1 kg – drogo. Oczywiście migdały same w sobie są drogie, ale tak sobie patrzę, że w Internecie da się znaleźć znacznie tańsze pasty z migdałów (np. pasta VIVIO 330 g za ok. 22 zł). Być może tutaj wykorzystano migdały wyższej jakości i wtedy cena byłaby uzasadniona, ale tego raczej zweryfikować się nie da.

 

Skład

Pasta migdałowa Planta - skład

 

Składy tego typu maseł ocenia się bardzo fajnie, bo w zasadzie nie ma w nich co oceniać. Pasta migdałowa Planta to po prostu 100% migdałów. I tyle. A migdały zdecydowanie warto jeść, bo w końcu nie bez powodu zyskały miano „króla orzechów„. Dowody:

 

  Zawierają sporo tłuszczu, ale są to głównie jednonienasycone kwasy tłuszczowe, które działają zbawiennie na serce, zapobiegają chorobom układu krążenia i miażdżycy, a także zwiększają ilość cholesterolu HDL („dobrego” cholesterolu).

  Jak na orzechy mają sporo białka – 20 g/100 g (więcej jest tylko w orzeszkach arachidowych).

  Dostarczają wielu witamin z grupy B, dzięki czemu wspomagają pracę mięśni oraz układu nerwowego, usprawniają mózg, łagodzą napięcia i poprawiają samopoczucie. Świetne dla uczniów i świetne dla… wegan. Witaminy z grupy B w największych ilościach występują bowiem w podrobach i mięsie.

  Są jednym z NAJLEPSZYCH źródeł witaminy E, nazywanej witaminą młodości i płodności – bardzo dobra i dla zdrowia (m.in. serca), i dla urody (skóry, włosów i paznokci).

•  Mają całkiem sporo błonnika, bo ok. 12,5 g / 100 g. A błonnik świetnie wpływa na układ pokarmowy, oczyszcza z toksyn i może wspomagać odchudzanie.

  Są też źródłem różnych makro i mikroelementów – m.in. fosforu, wapnia, magnezu, potasu, cynku i żelaza.

 

Oczywiście to tylko część właściwości, ale raczej te najważniejsze. Wracajmy teraz do masła. Jego makro na 100 g produktu (ponad połowa opakowania) wygląda tak:

 

590 kcal

53 g tłuszczu

3,9 g kwasów tłuszczowych nasyconych

19 g węglowodanów

4,6 g cukru

21 g białka

 

Pod względem makro migdałowa pasta wypada zatem lepiej od masła z nerkowców. A nawet klasyczne masło z arachidów może przebić mniejszą zawartością nasyconych kwasów tłuszczowych.

 

Smak

Pasta migdałowa Planta z kwiatami, migdałami i borówkami

 

Tak to już z tymi naturalnymi masłami bywa, że na ich powierzchni zawsze wytrąca się olej. A tu było go baaaardzo dużo, także na początku musiałam poświęcić dobre 5 minut na to, żeby to wszystko dobrze wymieszać (a i tak nie wyszło idealnie). Po wymieszaniu pasta dalej jest mocno zbita. W każdym miejscu wypełnia ją olbrzymia ilość kawałeczków migdałów – jedne mniejsze, drugie większe, ale wszystkie ogólnie drobne. Wolałabym chyba coś mocniej zmielonego i płynnego, ale taka forma pasty też może gdzieś się nadać. Chociażby jako dodatek do owsianek, jaglanek czy kaszy manny.

 

A smak? Noo… Czuję się nieco rozczarowana, ale na pewno nie jest to ten poziom rozczarowania, który odczułam przy recenzji masła z nerkowców. Jest niby smacznie, a jednak nijako. Oczekiwałam, że smak migdałów będzie znacznie mocniej wyczuwalny, bo przecież są to dość intensywne i bardzo charakterystyczne orzechy, a tutaj tak zginęły, że równie dobrze mogłabym powiedzieć, że masło zrobiono z kilku odmian orzeszków, w tym też nerkowców. Nijakość wynika również z braku dodatków (dobrze dla składu, źle dla smaku). O ile z fistaszków samych w sobie da się zrobić wyrazistą pastę, tak tutaj czuję, że jest za mało słodyczy i za mało soli. Taki średniaczek. Zjem, ale moje serce wciąż pozostaje wierne fistaszkom.

 

MOJA OCENA:

bicepsbicepsbicepsbicepsbicepsbiceps

Smak dobry, makro dobre, cena zła, smak średni. Mam dziś dobry humor, także pasta migdałowa Planta otrzymuje naciąganą czwórę, a ja wracam do klasycznych maseł z arachidów. Chyba nic nie jest w stanie ich przebić.

4 myśli na temat “Pasta migdałowa Planta

  1. Hey, Sprawdź masło od bulkpowders 100% czasem w promocji idze dostać kilogram za 55 zł
    Ogólnie od dwóch lat od nich zamawiam i jesteśmy z żoną zadowoleni. Różne ciekawe rzeczy mają…

Dodaj komentarz