Pasta orzechowa słony karmel Plante na deskach

Pasta orzechowa słony karmel, Planta

Nareszcie wykończyłam krem orzechowo-kokosowy NaturAvena, więc przyszedł czas na kolejne masełko – bo gdy kończę jedno, od razu sięgam po następne. No, może niedokładnie masełko, bo dokładnie jest to pasta orzechowa słony karmel Planta. Słony karmel to chyba jeden z najwspanialszych smaków na świecie. Obstawiam w ciemno, że to MUSI być dobre.

 

Dostępność i cena

Pasta orzechowa słony karmel to nowy produkt na rynku, który stacjonarnie można kupić tylko w jednym miejscu – o dziwo w Rossmannie. A szkoda, bo firma Planta ma też w ofercie wiele innych ciekawych past (m.in. kokosową i migdałową). Oczywiście można je zamówić w internetowym sklepie marki, ale fajnie by było, gdyby pojawiły się też w innych stacjonarnych marketach.

 

Jak na masło orzechowe nie jest to tania rzecz. Pasta Planta w Rossmannie kosztuje 11,99 zł* i niby to standardowa cena, ale zauważcie, że jej waga wynosi zaledwie 150 g.  Ma ona zatem ok. trzykrotnie niższą gramaturę od zwykłych masełek z Biedry czy Lidla (które kosztują koło dychy). Nie jest to produkt ekonomiczny. Ale może i tym razem warto było zaszaleć?

 

*Na stronie Rossmanna jest info o promce i teraz pasta o smaku słonego karmelu kosztuje 7,79 zł. Lećcie i sprawdzajcie!

 

Skład

Pasta orzechowa słony karmel Plante - skład

 

Skład jest bardzo dobry. Mamy w nim 90,17% prażonych orzeszków ziemnych, a to spora ilość, biorąc pod uwagę fakt, że nie jest to czyste masło orzechowe, a pasta smakowa (nieraz w „czystych” masłach tych orzeszków jest dużo mniej). Na drugim miejscu występuje miód daktylowy, czyli po prostu syrop z owoców palmy daktylowej. To świetny produkt zawierający wiele witamin (zwłaszcza witamin z grupy B), minerałów (m.in. potasu, magnezu i wapnia) i przeciwutleniaczy (zwalczających wolne rodniki). Jest bardzo słodki, więc na pewno korzystnie wpłynie na smak pasty, ale ma też sporo cukru (fruktozy), także możliwe, że pogorszy nam rozkład makro.

 

Zamiast zwykłej soli użyto natomiast zdrowszej soli himalajskiej. Niby dobrze, ale dla mnie jednak trochę bez sensu. Sama używam w kuchni zwykłej soli, bo przy tak małych ilościach, w jakich ją stosujemy, dobrych właściwości soli himalajskiej nie jesteśmy w stanie w żaden sposób odczuć. Dość logiczne. A tuż po soli, na samym końcu w składzie pojawia się jeszcze aromat karmelowy – jedyny dodatek w paście, który może wzbudzać kontrowersje. Raczej nie jest on zdrowy, ale z uwagi na minimalną dawkę nie uważam, by mógłby komukolwiek zaszkodzić.

 

Czas na konkrety. W 100 g produktu znajdziemy:

  • 592 kcal
  • 46 g tłuszczu
  • 17,7 g węglowodanów
  • 23,7 g białka
  • 10,8 g cukru
  • 0,65 g soli

Różnica jest jedynie taka, że pasta orzechowa słony karmel Planta zawiera więcej cukru od wszystkich naturalnych maseł orzechowych. Czy to minus? Raczej nie. Na porcję (25 g) pasty przypadnie bowiem ok. pół łyżeczki cukru, także tragedii nie ma.

 

Smak

Pasta orzechowa słony karmel Plante - wygląd produktu

 

Ja już wiem, że smak jest genialny. Ale zacznijmy od początku. Jak zwykle na samej górze wytrącił się cały olej z orzeszków, także przed konsumpcją pastę należy bardzo dokładnie wymieszać. Potem można się już tylko rozkoszować. I zapachem, i smakiem, i konsystencją.

 

Nawet z większej odległości czuć cudowny aromat karmelu. To taki zapach kojarzący się ze wszystkim co niezdrowe – batonikami, czekoladkami, ale przede wszystkim LODAMI! Konsystencja jest lepka i ciągnąca, przykleja się do różnych zakamarków ust dosłownie jak krówki-ciągutki, a że bardzo to lubię, no to mi ona super pasuje i wiem, że wiele osób będzie mieć tak samo. Występują w niej też kawałeczki orzeszków, które o dziwo są całkiem spore i jest ich naprawdę dużo. A teraz część najważniejsza. SMAK!

 

Jak już napisałam, smak jest rewelacyjny. Sama nawet nie zakładałam, że to będzie aż tak dobre. Idealnie słodkie, ale nie za słodkie, a do tego mooocno słone i lekko karmelowe. Zupełnie nie przypomina to zwykłego masła orzechowego, a bardziej niezdrowy, tłusty i gęsty sos karmelowy o wielu różnych nutach smakowych. Próbowałam pasty na waflach, z omletem i owsianką, ale ona jest tak dobra, że bez trudu można zajadać ją samą. Z przyjemnością i beż żadnego problemu opróżniłabym całe pudełeczko przy jednym posiedzeniu. REWELACJA.

 

 

MOJA OCENA:

Już nie pamiętam, kiedy jakiś „fit” produkt aż tak mi smakował. Pasta słony karmel byłaby masłem idealnym, gdyby nie jeden aspekt – cena. Niestety muszę wziąć ją pod uwagę i za nią odejmuję pół bicepsa, bo wiem, że przez nią nie będę kupować tej pasty tak często, jak bym chciała.

2 myśli na temat “Pasta orzechowa słony karmel, Planta

Dodaj komentarz