PROfeel Protein Pudding, Valio (czekoladowy i karmelowy)
Inne,  Testy

PROfeel Protein Pudding Valio (czekoladowy i karmelowy)

 

“Pyszne fińskie mleko prosto od szczęśliwych krów.

Wyjątkowy smak prosto z Finlandii! Od którego zaczniesz?”

 

Markę Valio zna już chyba cała branża 'fit’. W jej ofercie występują produkty tworzone na bazie krowiego mleka: wysokobiałkowe serki, milkshaki, puddingi, a nawet dwa masła (klasyczne i solone). Zasłynęła jednak przede wszystkim z puddingów Valio, tak więc dzisiaj to nimi się zajmiemy. Do wyboru trzy smaki:

 

  • czekoladowy
  • karmelowy
  • toffi z czekoladą (nowość)

 

Wszystkie wydają się spoko, ale nie wszystkie były u mnie dostępne. Pudding Valio toffi z czekoladą niestety nie był, więc do testu mam klasyki – czekoladę i karmel.

 

Dostępność i cena

Z dostępnością o dziwo nie ma większych problemów. Puddingi Valio kupicie stacjonarnie w: hipermarketach Auchan, większych hipermarketach Carrefour, Kauflandzie, Makro Cash and Carry i wybranych Biedronkach w Warszawie.

 

Masa produktu: 180 g. Cena z Auchana: 4,38 zł. O dziwo nie jest to wcale dużo. Na blogu recenzowałam już jeden proteinowy pudding marki Ehrmann, chyba równie popularny, który kosztował mnie 7,09 zł. W przeliczeniu za 100 g Valio trzeba dać 2,43 zł, a za 100 g Ehrmann – 3,54 zł. No różnica jest. A pomimo tego, że Ehrmanna oceniłam na pięć, to ostatecznie nie kupuję go właśnie z uwagi na cenę.

 

Skład

Pudding Valio skład - smak karmelowy i czekoladowy

 

Najedźcie sobie myszką na zdjęcie, to pokaże się lupka i wtedy bez problemu przeczytacie już składy (ale na telefonach opcja chyba niestety nie działa).

 

Składy są bardzo w porządku. Zwłaszcza jak na taki produkt, gotowy deser z lodówki, który z założenia jest czymś mocniej przetworzonym, co zwykle jednak wiąże się ze stosowaniem przeróżnych wypełniaczy. A tu tego prawie nie ma. Oba puddingi Valio bazują po prostu na mleku. Różnią się szczegółami. W smaku karmelowym mamy syrop karmelowym, a w czekoladowym – kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu oraz czekoladę.

 

Gwoli wyjaśnienia, żeby nie było później żadnych niedomówień, muszę jednak coś tam wspomnieć o trzech substancjach, które spośród wszystkich występujących w składzie mogą niepokoić najbardziej. Są to: karagen, acesulfam K i sukraloza. Substancja zagęszczająca i dwie substancje słodzące. Czy trzeba się ich bać? No nie. W małych dawkach (a nie ma takiej opcji, by w puddingu było ich dużo) nie są szkodliwe. Jeżeli regularnie mnie czytacie, to na pewno już o tym wiecie, a jeśli nie, to w recenzji czekolady RED znajdziecie bardziej wyczerpujący akapit dotyczący karagenu, a w recenzji Go On Protein Shake na temat sukralozy. Dla mnie jednak zawsze słodzik wygra z cukrem. Bez dwóch zdań wolę zjeść pudding Valio niżeli Deser z Koroną.

 

Żeby nie było – co dzień zachęcam do jedzenia nieprzetworzonej żywności, ale jeśli raz na kilka dni wpadnie taki pudding Valio, nic złego się nie dzieje. Absolutnie nie. Wręcz przeciwnie, bo ja tam jestem zdania, że jedzenie ma nas też jednak zadowalać.

 

Wartości odżywcze

 

Wartość odżywcza na 100 gKarmelCzekolada
Wartość energetyczna81 kcal82 kcal
Tłuszcz1,5 g1,5 g
w tym kwasy tłuszczowe nasycone1,0 g1,0 g
Węglowodany5,8 g6,0 g
w tym cukry4,0 g4,1 g
Białko11 g11 g
Sól0,21 g0,20 g

 

Na jeden pudding Valio (180 g) przypada ok.: 146 kcal, 2,7 g tłuszczu, 10,5 g węgli (7,2 g cukru) i 19,8 g białka. Makro niemalże identyczne jak w przypadku puddingu Ehrmann. Jeżeli chcecie sobie czasem podbić białko w diecie i to niemalże bez dokładania tłuszczu, to fajnie sięgnąć po coś takiego, a w sumie to nawet fajniej niżeli po batona proteinowego, bo batony na ogół mają tego białka mniej, a za to więcej kalorii.

 

Smak

Puddingi Valio - karmelowy i czekoladowy

 

KARMEL

Konsystencja zadziwiająca. Po puddingu oczekiwałabym czegoś kremowego i budyniowatego, a tu mamy taką gęstą, treściwą i mleczną wersję galaretki. Serio galaretki. Pudding można wręcz kroić łyżeczką – tak jak i galaretkę – ale nie jest to wcale minus. Konsystencja jest jednolita, a to najważniejsze, bo nie ma tu żadnych grudek, wyczuwalnego proszku czy innych takich kwiatków.

 

Smak dobry, choć delikatny. Bardziej to toffi niżeli karmel i to takie mleczne, bardzo mleczne toffi – wciąż smaczne. Bardzo podoba mi się też to, że nie przesadzono ze słodyczą. Oczywiście deser jest słodki, ale wyważony, niezamulający i niezatykający. Porcja idealna na przekąskę po obiedzie. Drobny minus za pojawienie się prochowatego-odżywkowego posmaku pod sam koniec. Dałam też do spróbowania narzeczonemu i on akurat od początku powiedział, że dla niego to smak zmiksowanego serka homogenizowanego z karmelową odżywką w prochu.

 

CZEKOLADA

To jest mistrzostwo. Na ogół, w sumie to już od dzieciństwa, nie przepadam za tego rodzaju deserami. Nawet ponadczasowe Desery z Koroną dla mnie są bardzo średnie. A to jest rewelacja. Serio. Nie wiem czy kiedykolwiek jadłam tak dobry deser z lodówki. Jest jeszcze mniej słodki niż karmel i dzięki temu wypada jeszcze lepiej, bo w smaku przypomina intensywne brownie, taką naprawdę dobrej jakości wytrawną czekoladę podaną w formie kremowej galaretki. Ten pudding dla mnie jest wręcz elegancki. No i pomimo niskich kalorii naprawdę porządnie zapycha, co też jest jakimś plusem.

 

PUDDING KARMELOWY:

Wszystko jest z nim w porządku, jednak w smaku czegoś zabrakło. Ale piątka to bardzo dobra ocena. Jak lubicie karmelowe smaki, to polecam.

PUDDING CZEKOLADOWY:

A ten polecam wszystkim – i białkożercom, i wszystkożercom. Zastanawia mnie tylko to, czy pudding czekoladowy Valio okazałby się lepszy od puddingu czekoladowego Ehrmann, którego jeszcze nie próbowałam (może pora to zrobić?).

 

Jestem Ola, mam 25 lat i lubię jeść, ćwiczyć i pisać. Stąd pomysł na bloga. Połączenie różnych pasji dające w efekcie przede wszystkim recenzje "fit" i mniej "fit" produktów.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.