Białko Dobre Whey WK (smak Milki Whey)

Białko, Dobre Whey WK (Milki Whey)

Co kojarzy mi się z mocnym żarciem? Oczywiście odżywki białkowe, czyli szybkie, proste i uniwersalne źródło białka – idealna opcja po treningu. To pierwszy taki test na moim blogu, ale już drugi z wykorzystaniem produktów Warszawskiego Koksa (którego sos Zero Kalorii był tak smaczny, że zdążył się zepsuć, zanim go zużyłam). Białko Dobre Whey o smaku Milki Whey testuję już od grudnia, więc myślę, że te pół roku wystarczyło do tego, by dogłębnie mu się przyjrzeć. No to jedziemy z tym koksem.

 

Dostępność i cena

Białko Dobre Whey kupiłam bezpośrednio w sklepie internetowym Warszawskiego Koksa, ale dostaniecie je również w na Allegro i w sklepie Guiltfree. Od razu Wam powiem, że jeśli chcecie je kupić, KONIECZNIE polujcie na jakieś promocje, skorzystajcie z kodów rabatowych (większość członków WK oferuje je na Instagramie) albo od razu sięgnijcie po zestawy. W przeciwnym wypadku przepłacicie. W sumie to nawet z tymi wszystkimi rabatami i tak przepłacicie.

 

Standardowa cena białka WK Milki Whey o wadze 900 g wynosi… 90 zł. Dużo? Bardzo dużo. Bo gdybyśmy tak wzięli do porównania odżywki najpopularniejszych sportowych marek (SFD i KFD), wyszłoby na to, że w ich przypadku za 900 g trzeba zapłacić ok. 50-60 zł. Różnica jest kolosalna. A w przypadku tamtych produktów mamy jednak znacznie większą gwarancję, że zostały one przebadane i przetestowane pod różnymi aspektami i są dla nas bezpieczne. Tak duże koncerny nie mogą sobie pozwolić na wpadki. Wniosek? Hm. Po co przepłacać? Powód do wydania tej dodatkowej kasy mógłby być tylko jeden – nieziemski smak. Ale tym zajmiemy się później.

 

Skład

Białko Dobre Whey WK (smak Milki Whey) - skład i tabela wartości odżywczych

 

Na samym początku chciałabym zaznaczyć (bo być może ktoś wciąż tego nie wie), że odżywka białkowa nie jest żadnym sterydem / środkiem dopingującym / magicznym proszkiem budującym mięśnie etc. To po prostu wygodne i skoncentrowane źródło białka, czyli makroelementu, który równie dobrze możemy czerpać z mięsa, jajek, przetworów mlecznych czy roślin strączkowych. Tyle że ten proszek nieraz ratuje życie. W przypadku sportowców bądź osób odchudzających się zapotrzebowanie na białko zazwyczaj wzrasta, a jako że ciężko je wtedy uzupełnić „normalnymi” produktami, to znacznie łatwiej zalać gotowy proch wodą czy mlekiem. Ja tak robię. I żyję.

 

Odżywki dzielimy na izolaty i koncentraty białka serwatkowego. Izolaty są droższe, ale za to szybciej się przyswajają i mają więcej białka, a mniej węgli niżeli koncentraty.  Białko Dobre Whey to koncentrat, czyli WPC. Wyrób tańszy, ale też spokojnie możemy go uznać za dobre źródło dodatkowego białka, przy okazji nie przepłacając (choć akurat ta zasada nijak ma się do produktu WK…). Cenowo produkt Warszawskiego Koksa odbiega znacznie od swoich konkurentów, ale już składem praktycznie się od nich nie różni. Na 100 g odżywki przypada 76 g białka, 6 g węgli i niecałe 5 g tłuszczu. Taki standard. Niczym niewyróżniający się klasyk.

 

Smak

Omlet z serkiem, czekoladą, truskawkami i białkiem Dobre Whey WK o smaku Milki Whey

 

Najpierw podstawy. Rozpuszczalność białka jest w porządku. Dobrze rozpuszcza się i z wodą, i z mlekiem. Na zdjęciu widzicie wersję z wodą, no i ta niestety smak ma kiepski – bardzo słodki, bardzo mdły i po prostu nijaki. Dominuje w nim chemiczna słodycz. Odżywka jest zbyt chemiczna i zbyt słodka. O ile da się ją wypić przy spożyciu „od czasu do czasu”, tak gdybym miała raczyć się nią codziennie, bardzo szybko na samą myśl zbierałoby mi się na mdłości.

 

Z mlekiem jest ciut lepiej. Smak staje się trochę bardziej do przejścia, ale dalej nie powala. Przypomina słodką, wciąż chemiczną, śmietankę, ale nijak nie mogę się tu doszukać jakiegokolwiek połączenia z Milky Way’em. Ono niestety nie istnieje i to boli mnie najbardziej. Sam smak jest mocno śmietankowy, delikatnie czekoladowy, ale jestem przekonana, że nikt z zamkniętymi oczami nie porównałby go do tego małego batonika. Znowu mamy więc do czynienia z chwytem marketingowym. No i dałam się w niego schwytać.

 

Tak naprawdę ta odżywka sprawdza mi się wyłącznie w omletach/naleśnikach/plackach. Fajnie zagęszcza „wypieki”, zastępuje mąkę (dobra opcja do śniadań białkowo-tłuszczowych) i sprawia, że ciasto imponująco rośnie. Walory smakowe nawet w tych wydaniach nie powalają. Są ok, ale nic specjalnego. Równie dobrze można dodać do ciasta trochę kakao. Chyba byłoby nawet smaczniej.

 

MOJA OCENA:

Białko Dobre Whey dołącza do grona najbardziej rozczarowujących produktów. Miał być cudowny smak Milky Way’a, a wyszła przeciętna śmietanka z czekoladą. No i ta cena… Zdecydowanie nie polecam. Póki co chyba odpuszczę sobie kolejne produkty WK.

2 myśli na temat “Białko, Dobre Whey WK (Milki Whey)

  1. Nie oszukujmy się, takie uzdrowione czy proteinowe produkty nigdy nie będą smakować tak, jak niezdrowe i pełne cukru, ale pyszne batony 🙂 no i ta cena… Masakra. Ja już bym wolala zjesc sobie serek wiejski i nawet dodać do niego pokrojonego milky waya, coś czuję że to byłby pyszny deser a przy okazji miałby sporo białka ^^

    1. No nie będą, raczej to niemożliwe, ale jednak na rynku jest całkiem sporo odżywek białkowych o niezłym smaku, a w tym jednak chemia sprawuje górę nad innymi składnikami. Nie lubię też, gdy używa się nazw popularnych słodyczy tylko po to, by coś sprzedać. Gdyby napisali, że jest to smak śmietanki z czekoladą, prawdopodobnie ocena byłaby wyższa.

      A serek wiejski z prawdziwym Milki Wayem na peeeeewno byłby super 😀

Dodaj komentarz