Masło orzechowe GO ON (smooth)

Cały czas mówię Wam o tym, jaką to wielką fanką masła orzechowego nie jestem, a jednak póki co przetestowałam na blogu tylko jeden wariant tego produktu. Najwyższa pora to zmienić! Ostatnio proponowałam Wam wersję kakaową, więc tym razem postanowiłam pójść w klasykę i zdecydowałam się na naturalne masło orzechowe Go On. Produkt występuje w dwóch odmianach – gładkiej i z dodatkiem kawałków orzechów. Postawiłam na tę pierwszą, czyli wersję smooth.

 

Dostępność i cena

Peanut Butter Go On nie ma na rynku zbyt dużej konkurencji. Wśród tych naturalnych masełek jest zdecydowanie najpopularniejsze i na pewno wynika to, przynajmniej częściowo, z jego łatwej dostępności. Stacjonarnie możecie je kupić w: Tesco, Auchanie, Carrefourze, Kauflandzie, Selgrosie, Społem i Rossmannie. Jeśli chodzi o dyskonty i większe markety, w swoich stałych ofertach nie mają go jedynie Biedronka i Lidl (prawdopodobnie okazjonalnie też można je tam znaleźć, ale gwarancji nie daję).

 

Niestety zawaliłam i dokładnej ceny masła Go On nie jestem w stanie Wam podać, bo paragon z zakupów gdzieś mi się „zapodział”. Pamiętam tylko, że zapłaciłam za nie w Kauflandzie jakieś 13 zł z hakiem za 470 g opakowanie.  W zależności od sklepu rozbieżności w cenach są baaardzo duże – oscylują między 11 zł (głównie sklepy internetowe) a całymi dwoma dyszkami.

Cena na pierwszy rzut oka zdaje się dość wysoka, zwłaszcza gdy porównamy ją do mocno przetworzonych maseł, kosztujących niecałe 10 zł za sztukę (a na promocjach często 7-8 zł). Tutaj mamy jednak do czynienia z produktem naturalnym, który musi być trochę droższy. A jeśli ocenimy go w tej kategorii, czyli porównamy do innych naturalnych masełek, okaże się on całkiem tani.

 

Skład

 

Bez soli. Bez cukru. Bez oleju palmowego, konserwantów czy jakichkolwiek innych chemicznych składników. Masło orzechowe Go On to po prostu czysta natura. Składa się w 100% z orzeszków ziemnych, dlatego jest produktem zdrowym i zdecydowanie lepszym od tych wszystkich sztucznych maseł z Lidla czy Biedronki, które nieraz zawierają więcej dodatków aniżeli samych arachidów. Po coś takiego śmiało możemy sięgać!

 

Zdrowe produkty nie zawsze są jednak niskokaloryczne, dlatego na redukcji z takim masłem radziłabym uważać. Szybko można się w nie wciągnąć i nie poprzestać na jednej założonej łyżeczce, pochłaniając koniec końców solidną część opakowania, a wraz z nią setki czy nawet tysiące kalorii. Na 100 g produktu przypada bowiem aż 596 kcal, czyli już jedna łyżka masła dostarcza nam prawie 120 kcal. Rozwiązania są więc dwa – albo uczymy się jeść coś takiego z umiarem, albo na diecie całkowicie z tego rezygnujemy.

 

Smak

 

 

Pierwszym plusem jest konsystencja. Po otwarciu opakowania nie mogłam oprzeć się radości, gdy moim oczom ukazała się idealnie gładka masa. Jeśli próbowaliście już naturalnych maseł orzechowych, na pewno wiecie, że z czasem ulegają one rozwarstwieniu, a na ich powierzchni pojawia się tłusty płyn, który jest efektem wytrącania się oleju z arachidów. Obie warstwy trzeba ze sobą dokładnie wymieszać, co jest dość trudne i męczące. Tym razem producent oszczędził nam tych problemów. Z masłem Go On nic nie musimy robić – otwieramy opakowanie i od razu przechodzimy do konsumpcji!

 

Konsystencja jest nie tylko wygodna, ale też ciekawa. Bardzo lepka, tłusta, wręcz kleista. Wyjadając ją bezpośrednio ze słoiczka, momentalnie oblepiam sobie wszystkie zakamarki jamy ustnej, ale doznanie to jest o dziwo bardzo przyjemne – czuję się tak, jak gdybym znowu miała te kilka lat i próbowała spożyć na raz jak największą ilość krówek-ciągutek, mając wielką frajdę z tego, że ledwo co otwieram usta. Sam smak to natomiast kwintesencja walorów orzeszków arachidowych. Nie jest ani zbyt mdło, ani zbyt intensywnie. Charakterystyczna dla arachidów gorzkawa nuta została sprytnie schowana, a nawet brak soli i cukru przemawia na korzyść produktu. Smak jest na tyle prosty i uniwersalny, że doskonale komponuje się z przeróżnymi słodkimi daniami – owsiankami, omletami, jaglankami i waflami ryżowymi. Jestem też przekonana, iż pasowałby równie dobrze do dań wytrawnych.

 

 

MOJA OCENA:

To, co niezdrowe, zazwyczaj lubimy najbardziej. Z masłami orzechowymi tak właśnie bywa – najsmaczniejsze są te, które oprócz samych orzechów zawierają sól, cukier i inne dodatki. Bohaterowi dzisiejszej recenzji udało się jednak zmienić moje myślenie. Udowodnił mi, że to, co zdrowe, może być równie smaczne, a nawet smaczniejsze od żywności przetworzonej. Produkt Go On to jedno z lepszych orzechowych maseł, jakie miałam okazję w swoim życiu testować. Jest po prostu pyszne!

 

6 myśli na temat “Masło orzechowe GO ON (smooth)

    1. A ja właśnie odwrotnie! Zwykle wybieram te z orzeszkami, więc nie wiem co mnie podkusiło, żeby tym razem sięgnąć po gładkie. Ale dobrze się stało i zawsze to jakaś odmiana.

Dodaj komentarz