Mus Day Up Pearls – deser owocowo-kokosowy

Czy jest tu ktoś, kto jeszcze o nich nie słyszał? Musy Day Up to naturalne owocowe deserki, w których (ze względu na ich świetny skład) zakochało się całe społeczeństwo świata FIT. Sama się sobie dziwię, że jeszcze ich nie próbowałam – nadeszła idealna pora, by to zmienić i przekonać się, czy rzeczywiście jest w nich coś takiego niezwykłego. Na pierwszy ogień idzie wariant z grupy Pearls, czyli musów tworzonych na bazie śmietanki kokosowej z dodatkiem perełek tapioki. Wybrałam smak „Poppy” – z jabłkiem, jeżyną, daktylami, rodzynkami i dwoma odmianami maku (niebieskim i czarnym).

 

Dostępność i cena

Nie zgadniecie, gdzie udało mi się kupić ten owocowo-kokosowy mus. No oczywiście w Biedronce (a jakżeby inaczej…)! Stali czytelnicy mogą się już domyślać, że jest to jeden z moich ulubionych sklepów – być może chodzi tu o jego niskie ceny, a być może o to, że mam do niego najbliżej. Wracając jednak do tematu, różnego typu musy Day Up dostaniecie także w Auchanie, Carrefourze i okresowo w Żabce, Lidlu i Fresh-Markecie. Wydaje mi się jednak, że wariant „Pearls” dostępny jest wyłącznie w Biedrze (jeśli się mylę – koniecznie dajcie mi znać).

 

Nie mogę powiedzieć, że musy Day Up są tanie. Małe, bo zaledwie 100-gramowe opakowanie deserku kosztowałoby mnie normalnie 2,99 zł, ale jako że całkiem przypadkowo trafiłam na jakąś promocję (o której dowiedziałam się przy kasie), zaoszczędziłam złotówkę i wydałam 1,99 zł. Taka cena zdecydowanie bardziej mi odpowiada. Jestem w stanie ją zaakceptować i nawet płacić codziennie, o ile sam produkt okaże się tego wart.

 

Skład

 

 

Nie bez powodu marka reklamuje się na hashtag #bezściemy. Do takich haseł zazwyczaj podchodzę dość sceptycznie, ale tutaj nikt nie zamierza mydlić nam oczu. Spójrzcie tylko na ten skład! To sama zdrowa i dobra natura – purée jabłkowe, purée jeżynowe, krem z kokosa, tapioka, pasta z rodzynek, pasta z daktyli, wiórki kokosowe, biały mak i niebieski mielony mak. Na dodatek mus Day Up nie zawiera cukru, glutenu ani żadnych konserwantów, więc jest świetną opcją dla alergików. Prawdziwa perełka wśród FIT produktów, które nierzadko mają gorszy skład od tych uznawanych za sztuczne i niezdrowe.

 

Mus Day Up skojarzył mi się z batonikiem Dobra Kaloria, bo podobnie jak on idealnie sprawdzi się w roli „legalnej” przekąski na diecie. Skład jest świetny, a kaloryczność znikoma. No bo czy ta porażająca wartość 138 kcal, mieszcząca się w całym opakowaniu, jest w stanie jakkolwiek zaburzyć redukcję masy ciała? Na pewno nie!

 

Smak

 

 

Jako tester przyznam od razu, że mus Day Up jest bardzo wdzięcznym produktem do recenzowania. Dlaczego? Bo zaskakuje na każdym kroku! Po pierwsze – strukturą. Byłam pewna, że będzie to coś płynnego, à la zwykłe mleczne napoje, a tu miła niespodzianka, bo konsystencja przypomina raczej owocowy przecierek i spokojnie można jeść ją łyżką. Masa nie jest w 100% gładka. Bardzo wyraźnie czuć w niej ziarenka maku i wiórki, a także małe galaretowate kawałki – najprawdopodobniej są to perełki tapioki o mięciutkiej żelkowatej i BARDZO przyjemnej formule. Na pewno nie jest nudno! Trochę się tu dzieje i to nie tylko w strukturze, ale też w samym smaku.

 

Ten mus to prawdziwa eksplozja przeróżnych struktur, smaków i aromatów.  Bazę tworzy w nim delikatne mleczko kokosowe. Subtelne w smaku, wręcz szlachetne – po prostu czuć, że to dobry i jakościowy produkt. Jeżynowe purée nadaje mu kwaskowatości, a to jabłczane dosładza nam całość, ale (a tego obawiałam się najbardziej!) mus w żadnym wypadku nie jest przesłodzony. Ma względnie niewiele cukru i dla mnie jest to jego ogromny atut. Tego po prostu trzeba spróbować! Ciężko opisać słowami to bogactwo licznych nut smakowych.

 

Przyznam wam szczerze, że po pierwszym „łyku” miałam mieszane uczucia – bo konsystencja jakoś za mało gładka, bo niewiele cukru, bo ogólnie jakieś to dziwne. Już w połowie opakowania musowi udało się jednak skraść moje serce. Wycisnęłam go do cna w ciągu paru minut. A chętnie sięgnęłabym po jeszcze jedno opakowanie!

 

MOJA OCENA:

 

Cóż mogę więcej powiedzieć. Chyba tylko tyle, że mus Day Up Pearls polecam Wam baaardzo gorąco! Ma doskonały skład, w miarę spoko cenę, ale przede wszystkim jest BARDZO SMACZNY! Otarł się o maksymalną notę, ale nie zamierzam szastać sześcioma bicepsami i zostawiam je na naprawdę wyjątkowe okazje.

 

6 myśli na temat “Mus Day Up Pearls – deser owocowo-kokosowy

  1. Jak ja się cieszę, że w mojej miejscowości budują Biedronke ! Ten mus będzie na wyciągnięcie ręki! A na razie to się po niego wybiorę dalej, bo wygląda, że pyszniutki! Pozdrawiam!😊 A jakie są inne smaki? ☺

    1. Duuużo smaków do wyboru, najlepiej jak sama sprawdzisz, bo w każdym musie znajduje się przynajmniej kilka owoców 😀 No i ja sięgnęłam po wariant Pearls, ale są też „standardowe” musy owocowe bez mleczka kokosowego.

Dodaj komentarz